Bardzo podobały nam się reakcje zwiedzających wystawę ludzi. Większość była faktycznie zainteresowana sposobem wykonania i wytrzymałością zaprezentowanych mebli. Ludzie siadali na łóżkach i krzesłach, wysuwali szuflady.
Bezdomni ze schroniska na Bogadaina większość czasu spędzili użytkując przeznaczonych dla nich mebli.
Warto wspomnieć , że zajęli się także gastronomiczną stroną oprawy wernisażu, przywożąc chleb, smalec i ogórki kiszone własnej produkcji. Bardzo nam też pomogli, gdy okazało się, że jesteśmy odpowiedzialni za ochronę eksponatów. Mężczyźni ze schroniska przejęli rolę kustoszy muzeum;).
Add a Comment